Strategie poliglotów, czyli jak chłonąć język jak gąbka

Poprzednim razem podzieliłam się z Tobą moją wiedzą o tym, dlaczego ZAPOMINAMY język – albo języka w gębie – mimo, że usilnie staramy się go pamiętać. Dziś poznasz strategie, które pozwolą Ci „wyciągnąć” z nauki języków maksymalne korzyści. Warunek jest jeden: porzucasz stare nawyki, bierzesz sprawy w swoje ręce i DZIAŁASZ!

Uświadom to sobie

Każde zajęcia, w których uczestniczysz, każdy artykuł w obcojęzycznym magazynie, każde przemówienie z TEDa, które oglądasz po angielsku – we wszystkich tych źródłach znajdziesz wiele nowych wyrażeń. Możesz wynotować je wszystkie. Większość moich Kursantów, szczególnie na początku prowadzonych przeze mnie kursów, tak właśnie robi. Nie ma w tym niczego złego. Jednak by systematycznie wzbogacać swój osobisty, wewnętrzny słownik o nowe zwroty, potrzebujesz najpierw im się przyjrzeć, a potem zdecydować, których faktycznie potrzebujesz. 

Czytaj dalej Strategie poliglotów, czyli jak chłonąć język jak gąbka

„Gdzie moje efekty?” czyli jak to jest, że myślisz, że się uczysz, a czujesz, że nie umiesz.

Miał rację ten, kto napisał, że nieważne jest, ile wiesz. Ważne, ile z tej wiedzy stosujesz w praktyce. Tak właśnie jest z językami. Weźmy takie czasy gramatyczne. Zazwyczaj je kojarzymy. Nieco rzadziej rozumiemy, który do czego służy. Ale w praktyce – kiedy już otwieramy buzię, żeby coś po angielsku powiedzieć, z upodobaniem chwytamy się bezokoliczników. Albo urządzamy sobie gramatyczną „lambadę” myląc wszystko, co się da. I pytamy siebie po fakcie: co ze mną jest nie tak? Co więc robimy źle?

Zacznijmy od początku. Zacznijmy od Twojego mózgu.

Czytaj dalej „Gdzie moje efekty?” czyli jak to jest, że myślisz, że się uczysz, a czujesz, że nie umiesz.